Polisolokata – przedawnienie roszczeń związanych z opłatą likwidacyjną

Jeżeli zawarta przez nas polisolokata nie spełnia naszych oczekiwań i postanowiliśmy rozwiązać umowę przed końcem okresu jej trwania, na pewno zetkniemy się z opłatą likwidacyjną naliczoną przez ubezpieczyciela. W tym miejscu pojawiają się pytania:  jeżeli nie zgadzam się z naliczoną opłatą likwidacyjną, to ile mam czasu, aby odzyskać zainwestowane środki? Czy powinienem się spieszyć? W jakim terminie moje roszczenie się przedawnia i czy w ogóle się przedawnia?

Umowa ubezpieczenia osobowego uregulowana została w kodeksie cywilnym w dziale III tytułu XXVII, w którym mowa jest, iż ubezpieczeniem osobowym może być ubezpieczenie na życie lub dożycie (art. 829 § 1 k.c.). Roszczenia z umowy ubezpieczenia, zgodnie z przepisem art. 819 k.c. przedawniają się z upływem lat 3. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się więc, że mamy stosunkowo niewiele czasu. Jednak na uwadze należy mieć także, że – zgodnie z przywołanym przepisem – bieg terminu przedawnienia roszczenia o świadczenie od ubezpieczyciela przerywa się przez zgłoszenie ubezpieczycielowi tego roszczenia lub przez zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. Ustawa nie definiuje przy tym i nie konkretyzuje pojęcia „zgłoszenia roszczenia ubezpieczycielowi”. Nadto, co równie istotne, bieg przedawnienia rozpoczyna się na nowo w przypadku, gdy zgłaszający roszczenie bądź zdarzenie otrzymał na piśmie oświadczenie ubezpieczyciela o przyznaniu lub odmowie świadczenia.

Nienależna opłata likwidacyjna

Regulacja powyższa nie znajdzie jednak zastosowania w przypadku, gdy opłata likwidacyjna pobrana została na podstawie umownego zapisu stanowiącego klauzulę abuzywną (niedozwoloną). Wówczas bowiem pobrana opłata likwidacyjna stanowić będzie świadczenie nienależne i zgodnie z aktualną linią orzeczniczą, zastosowanie znajdzie przepis art. 118 k.c., a co za tym idzie – jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej – termin przedawnienia wynosi lat 10. Przedsiębiorca może stosować postanowienia umowy, które przewidują odpowiedzialność finansową klientów w razie, gdy wypowiedzą oni wcześniej umowę, ale zasady tej odpowiedzialności muszą być ustalane racjonalnie i w stosunku do kosztów rzeczywiście poniesionych przez przedsiębiorcę – w tym wypadku ubezpieczyciela [wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18.12.2013 r., sygn. akt I CSK 149/13]. Zapis umowny uznany za niedozwolony w konsekwencji nie wiąże ubezpieczonego, a tym samym nie ma podstawy do uiszczania na jego podstawie żadnego świadczenia na rzecz ubezpieczyciela. Roszczenie zatem o zwrot pobranej opłaty likwidacyjnej podstawę znajdzie w bezpodstawnym wzbogaceniu, a nie roszczeniu o świadczenie okresowe.

Określenie terminu przedawnienia wymaga zatem analizy każdej konkretnej umowy ubezpieczenia. Termin przedawnienia jest zaś podstawowym zagadnieniem w przypadku podjęcia decyzji o dochodzeniu roszczenia z tytułu nienależenie pobranej opłaty likwidacyjnej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *