„Kredyt frankowy” po orzeczeniu TSUE - blog ekspercki DKOW

„Kredyt frankowy” po orzeczeniu TSUE

25 marca 2020

Z uwagi na treść długo wyczekiwanego orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE, setka tysięcy polskich „frankowiczów” zadaje sobie pytanie: czy wyrok ten stanowić może przełom dla obecnie toczących się oraz dopiero co wnoszonych do sądu spraw frankowych? Poniżej przedstawiamy możliwe scenariusze.

Spis treści

  1. Co orzekł Trybunał?
  2. Możliwe scenariusze prowadzonych spraw o kredyt frankowy

Co orzekł Trybunał?

Na wstępie, wniosek płynący z treści orzeczenia Trybunału jest następujący: polski sąd nie może dowolnie modyfikować treści umowy frankowej.

Trybunał stwierdził, że jeżeli postanowienie dotyczące waloryzacji kredytu jest abuzywne – czyli najkrócej mówiąc niedozwolone – to w efekcie sąd rozpoznający sprawę musi dokładnie zbadać tego skutki. Czy bez tego postanowienia umowa może nadal „działać”? Jeżeli tak, bo pozwala na to jej konstrukcja, umowa najprawdopodobniej stanie się umową złotówkową oprocentowaną wskaźnikiem LIBOR. Jeżeli sąd stwierdzi jednak, że usunięcie z umowy klauzul waloryzacyjnych uniemożliwia jej wykonanie – to uzna że jest ona nieważna. Wyjątkowo, jeżeli stwierdzenie nieważności będzie dla kredytobiorcy niekorzystne, sąd nie będzie działać wbrew jego interesom.

Trybunał stanął więc w opozycji do stanowiska banków, że umowę frankową można naprawić przez uzupełnienie jej treści o model waloryzacji oparty na średnim kursie Narodowego Banku Polskiego. Co ważne, zanim orzeczenie to zostało wydane, w niektórych sprawach sądy polskie orzekały właśnie w taki sposób. Sądy zamieniały kurs banku kursem NBP. Finał takich spraw był dla kredytobiorców niekorzystny. Kończyli oni z określeniem rat ich kredytu niewiele niższych niż te, które faktycznie zapłacili. A przecież do zapłaty mieli też wynagrodzenie za prowadzenie tych spraw przed sądem.

Możliwe scenariusze prowadzonych spraw o kredyt frankowy

Po orzeczeniu Trybunału zmniejszyło się prawdopodobieństwo wyżej wspomnianego scenariusza.

Finalnie, kredytobiorcy będą musieli jednak podjąć decyzję: czy w trakcie procesu dążyć będą do „odfrankowienia” umowy czy jej unieważnienia? Czy klauzule umowne umożliwiają to pierwsze, czy raczej przez odpadnięcie indeksacji frankiem, umowa upadnie w całości? W końcu, czy zlecając sprawę do prowadzenia, kredytobiorcy są gotowi na konsekwencje tej drugiej opcji, w tym linię obrony banków?

W sytuacji pojawiających się wątpliwości, warto – zanim sprawa przeciwko bankowi trafi do sądu – przedyskutować strategię ze specjalistą, tak aby ustalić najlepsze dla kredytobiorcy rozwiązania.

Masz pytania lub wątpliwości? Napisz do nas!

0 0 vote
Article Rating
Powrót do strony głównej Bloga